OSTRZEŻENIE! OSZUSTWA – WYSPIARSKI „BIZNES”

OSTRZEŻENIE! OSZUSTWA - WYSPIARSKI "BIZNES"

OSTRZEŻENIE! OSZUSTWA – WYSPIARSKI „BIZNES”

Oszustwa – sport już tak popularny jak piłka nożna również na Teneryfie ma się świetnie, o ile nie świetniej niż gdzie indziej.

Masz zamiar przeprowadziś się na wyspę? Kupujesz nieruchomość? Planujesz „wakacje taniej”? Zawędrowałeś na facebooka, znalazłeś grupę… xxyz i pytasz?

Na 90% natkniesz się na naciągaczy i oszustów. Sama pomoc w założeniu numeru N.I.E. będzie Cię kosztować słono… Tak działają oszuści…. załatwiają, wykombinują, postarają się itd…  A przecież jeśli już naprawdę potrzebujesz pomocy przy przykładowym N.I.E. to jak myślisz? Ile to może zając czasu? 5-10 minut wypełniania krótkiego dokumentu… a są tacy, którzy liczą sobie za tą „usługę” i 300.  Nie mówię, że im nie wolno… jest wolny rynek, ale nie bądźmy ślepi… i przestańmy karmić takie kanalie.

Wynajem mieszkań, apartamentów na wakacje i dłuższe terminy to kolejny świetny „biznes” dla niezarejstrowanych nigdzie naciągaczy…

Przepłacisz ze dwa razy jeśli trafisz na oszusta, co gorsza, możesz również trafić na kogoś kto zniknie po Twoim przylocie, a Ty zostaniesz z bagażem w ręku na lotnisku…   Taką historię opowiedziała mi jedna z rozmówczyń.

Na wyspie egzystuje niezliczona ilość Polaków, którzy bez żadnej rejestrowanej działalności, licencji, ubezpieczeń polecają swoje „usługi”… czy to w zakresie „organizacji” wycieczki, innych usług turystycznych itp… Rozumiem, nie jest Ci to wszystko potrzebne.. a chcesz wydać mniej. Fajnie jeśli masz szczęscie, ale gdyby tak zdarzył się mały wypadek, czy kontrola policji pod Teide zostajesz na środku drogi z niczym… bo Twój „przewodnik” nie ma licencji, nie ma zasadniczo żadnego prawa Cię tam wozić…

Kolejną gałęzią jest wynajem samochodów.

Zjawisko powszechne – wynajem bez żadnych zezwoleń (to raczej pożyczka koledze). Są w tym zakresie rzetelni wypożyczający, nie mogę powiedzieć, że nie, ale … dobrze sprawdź samochód przed odebraniem i ustal warunki z góry… najlepiej nagraj sobie całą rozmowę, aby później nie włożono Ci w usta jakiejś Twoje zgody… na dopłatę w razie… Choć i tak uważam, że przy tej ilości wypożyczalni na Teneryfie oszczędność kiludziesięciu Euro nie jest warte narażania się na brak ubezpieczenia itp… Ale to tylko moja opinia. Jak powiedziałem, są tacy, którym zaufać można.

Ale żeby nie być gołosłownym:

Ten człowiek oszukuje ludzi na wyspie już od bardzo dawna. Przedstawia się różnie: Ostatnio Tadeusz Schuster (dziś juz pewnie inaczej), przedtem Kamil Jackowiak, Kamil Kamilek, Pedro, Pablo… a jest to Piotr Łukaszewicz poszukiwanym od wielu lat listem gończym…  Używa (ł) prawa jazdy na nazwisko Paweł Jackowiak.  Jego wspólniczką (bądź równiez ofiarą manipualacji) jest jego partnerka Katarzyna J….  Zmienia wygląd jak widać na fotografiach, manipuluje w szczególności kobietami wzbudzając ich zaufanie do tego stopnia, że nawet gdy przedstawi im się twarde dowody na krzywdy, które wyrządził, potrafią go bronić.

Ostrzegamy bardzo wyraźnie przed tym człowiekiem, jego metody działania są bardzo wyszukane, sprawia on wrażenie elokwentnego, inteligentnego, bardzo przyjaznego i solidnego…. niestety rzeczywistość jest zupełnie inna… Mamy nawet doniesienia, choć niepotwierdzone, że był on zamieszany w handel kobietami… Od początku planuje jak i gdzie pozbawić Was waszych ciężko zarabianych pieniędzy. Zakłada grupy na facebooku, administruje je, ma dostęp do Waszych zapytań przed innymi… O nim słychać jest co pewien czas – kolejna ofiara próbuje publikować ostrzeżenia na fb, powstaje mała „gównoburza” i znika. On odwraca kota ogonem, gra wielce oszukanego i pokrzywdzonego, przedstawia się jako osoba o dobrym sercu oszukana przez wszystkich właściwie –  i kolejną ofiarę manipuluje w ten sam sposób.

Niestety, spotkaliśmy sie niejednokrotnie ze zjawiskiem zwanym „zmową milczenia”. Posty na facebooku z ostrzeżeniami znikają po chwili, a publikujący jest banowany. Z czego to wynika? Nie bardzo wiemy… i zupełnie nie rozumiemy czemu mieszkańcy nie chcą czyścić swojego środowiska, skoro i tak takie sprawy wychodzą na światło dzienne po pewnym czasie.

Jak unikać oszustów?

  • Poproś o licencję! Przedstaw ją na posterunku policji i poproś o potwierdzenie (nagminne jest podrabianie dokumentów).
  • Poproś o potwierdzenie tożsamości osoby odpowiednim dokumentem – nie daj się nabierać na brak dokumentów przy sobie, to wymóg prawny.
  • Jeśli Twój „pomocnik” wakacyjny nie może wejść na lotnisko lub posterunek policji – wiedz, że coś mocno jest nie tak.
  • Samochód sprawdź bardzo dokładnie, zrób zdjęcia.
  • Rób sobie zdjęcia ze swoim „pomocnikiem”
  • Korzystaj z usług zarejestrowanych biur turystycznych z siedzibą w postaci biura.
  • To, że ktos ma stronę w internecie świadczy tylko o tym, że ma stronę w internecie – a nie licencje, działalność, ubezpieczenie.

Wszystkich sztuczek nie da się przewidziec dlatego bądź czujny, im ktoś jest milszy dla Ciebie tym więcej od Ciebie chce.

Jeśli spotkałeś się z oszustwem, jesteś jego ofiarą… opisz to tutaj…  możesz zapobiec rozpowszechnianiu się tej patologii zwanej „biznesem”.

Ten artukuł powstał na podstawie własnych doświadczeń oraz w dużej mierze informacji od osób trzecich.

 

33 komentarze


  1. No wkoncu kurwe dojada nareszcie „kto wiatr sieje burze będzie zbieral”
    Mocno się przyczynkiem do tego żeby ten frajer został szukany i dojebany

    Odpowiedz

  2. Przyjechałem na wyspę z rodziną 6-go marca 2017r. Zapewne jak wielu z Was , również poznałem OSZUSTÓW. Opiszę w skrótach , bo to długa i bardzo bolesna historia dla mnie i mojej rodziny. Nie będę używać imion i nazwisk , ale na pewno niektórzy z Was domyślą się o kogo chodzi , bo Teneryfa jest mała.
    A więc po kolei;
    W 2016r. poznałem ,,mechanika” który zaoferował pomoc w znalezieni odpowiedniej lokalizacji na warsztat samochodowy. Skontaktował mnie ze swoją żoną , która miała w przyszłości wspomóc w załatwianiu formalności związanych z rejestracją firmy. Kontakt nasz był przez Skype od jesieni 2016 do 6-go marca 2017 , gdy przyjechaliśmy na wyspę. Będąc jeszcze w Polsce udzieliłem pełnomocnictwa na piśmie żonie ,,mechanika” do załatwiania różnych formalności w moim imieniu.
    Przesłałem naiwnie pieniądze , ufając w dobre intencje drugiej strony. Kwota nie mała , którą wysłałem na konto żony ,, mechanika” miała być użyta na opłacenie 3 apartamentów i pomieszczenia na warsztat z kaucjami.
    Po przyjeździe dowiedziałem się , że lokal , który miał być przeznaczony na warsztat , jest zajęty przez KILKASET lodówek i pralek. Tak więc załamałem się , ale z uwagi , że wszystko było już opłacone z góry, postanowiłem , że się nie poddam i zrobię wszystko , aby ten warsztat powstał mimo tych przeszkód.
    To była droga przez mękę , schudłem 20kg. nie będę pisać szczegółów. Oficjalnie warsztat mogłem otworzyć dopiero latem , a para naszych ,, dobroczyńców” zatrudniła się w naszej zarejestrowanej , lecz nie działającej firmie z dniem 1-go kwietnia na pełny etat. W tym miejscu chcę powiedzieć , że nieznajomość języka w mowie i piśmie przyczyniła się do tego błędu.
    Większość klientów była przekonana , że warsztat należy do pary naszych ,,dobroczyńców” a i również przekonany był do tego właściciel lokalu , sądził , że to są nasi wspólnicy. Latem również , dowiedziałem się , że 2 apartamenty opłacane prze zemnie , mają umowę na naszych ,, dobroczyńców”.
    Kilka miesięcy męki z ,,mechanikiem – alkoholikiem” , zwolniłem go dyscyplinarnie mimo tego , że był na zwolnieniu lekarskim. Musiałem poprawiać na koszt własny wiele samochodów , które ,,naprawiał mechanik” , nie mogłem dalej sobie na to pozwolić , aby tak marny człowiek niszczył życie mojej rodziny. Za zwolnienie dyscyplinarne zostałem pozwany do sądu przez ,,mechanika”. Finał sprawy będzie w kwietniu. Muszę , jestem zmuszony , codziennie patrzeć na swoich ,,dobroczyńców” , ponieważ mieszkają w apartamencie , który był opłacany przez wiele miesięcy z mojego konta. Mieszkanie to znajduje się niemalże wiza wi moich drzwi.

    Rozumiem ludzi , oszukanych tu na Teneryfie , bo sam jestem w takiej sytuacji. Latem nasi ,, dobroczyńcy ” pisali o mnie na FB , że to ja jestem oszustem i złodziejem , nie brałem udziału w tej dyskusji na FB , bo uważałem , że nie ma sensu , ale po przeczytaniu dzisiaj , informacji , że dzieje się coś złego z naszymi rodakami na Teneryfie , postanowiłem opisać swoją przygodę w skrótach. Opisując to w szczegółach , powstałaby książka.
    Mieszkałem wiele lat w Norwegii , lecz tam nie było w śród Polaków takiego cwaniactwa , krętactwa – nie chcę nazywać tego gorzej. Może ktoś z Was wie dlaczego tak źle dzieje się w śród nas Polaków tu na wyspie. Zauważyłem mieszkając tu rok , że jest to nagminne , może czas , aby coś z tym zrobić i pokazać się z tej lepszej strony. Nie jestem radykalnym patriotą , ale zależy mi na tym , aby tubylcy widzieli nas w lepszym świetle i mieli o nas Polakach dobre zdanie. Ja ze swojej strony robię wiele , aby tak było. W miejscowości , gdzie mieszkam z rodzina , na początku miejscowi odbierali nas z rezerwą , ale zauważyłem w ostatnich miesiącach , że to się zmienia i postrzegają moją rodzinę bardzo pozytywnie , cieszę się z tego powodu i jestem dumny , że tak jest. Dajcie WY również poznać po sobie , że jesteście warci uznania i szacunku , w ten sposób będzie nam tu żyło się lepiej.
    Przyjeżdżałem na wyspę od 1999roku , jako turysta , obecnie mieszkam tu z rodziną na stałe i zapraszam pozytywnych ludzi do tworzenia dobra i miłej atmosfery , a ludzie negatywni niech sobie poszukają innego klimatu i nie psują nam powietrza.
    Nie mam zamiaru odpisywać na głupie komentarze , bo zapewne takie będą do tego co napisałem. W świetle tego zobaczymy przy okazji , kto jest pozytywny , a kto nie.
    Zapraszam do wiadomości prywatnych , jeżeli ktoś z was będzie chciał ze mną porozmawiać , lub zapraszam osobiście do rozmowy.
    Pozdrawiam wszystkich pozytywnych ludzi , mieszkających tu na wyspach.
    Ireneusz Kalinowski

    Odpowiedz

  3. Gdyby nie”mechanik i jego zona”jak się o nich wyrażasz..nie miałbyś nic.To oni są ofiarami twoich matactw.Żenada.To tak w skrócie.Jak można tak pisać o ludziach którzy ci TYLE pomogli.Wstyd.

    Odpowiedz

    1. Gówna prawada, mechanik i żona piszą???? Gdyby nie oni Irek miałby po prostu więcej na inwestycję i nie byłby krótko mówiąc okradzony przez tych sk***

      Odpowiedz

    2. Zajebiście kosztowna pomoc, taka k…..a do końca zycia nie do spłacenia. Znam takich pieprzonych pomagaczy – złodzei….

      Odpowiedz

  4. Witam, piszę tylko dlatego że ostatni komentarz nie tyle mnie zbulwersował ale zirytował jak można być tak obłudnym człowiekiem i wypisywać te wszystkie kłamstwa. Część słów jest prawdą ale tylko to co dotyczy rozmów i przyjazdu tej pary na Teneryfe, otóż tak rozmawialiśmy pół roku odnośnie współpracy i z tychże rozmów wynikało że jest to normalny i bardzo rozsądny człowiek, jednak okazał sie inaczej już bardzo szybko po jego przyjeździe tu na wyspę. Ja razem z rodziną jestem na wyspie ponad 6 lat a w Hiszpanii już ponad 10 i poznałam dobrze tutejszy klimat i zwyczaje. Owszem ten Pan który pisał ten komentarz dał mi pełnomocnictwo do zawarcia umowy najmu lokalu i mieszkania dla nich bo w przeciwnym razie mogłabym to wynająć tylko na swoje nazwisko a tego nie chciałam bo wtedy dopiero mógłby się poczuć oszukany. Znalazłam lokal 500 metrów za 900 euro miesięcznie do tego 2 mieszkania jedno z 3 sypialniami, drugie z dwoma w cenie 500 euro za wszystko, my w tamtym czasie mieszkaliśmy w apartamencie z 2 sypialniami ale mniejszym od tego które znalazłam i po wcześniejszym uzgodnieniu z Panem Irkiem ustalilismy że my się wprowadzimy do tego z 2 sypialniami, on zajmie ten z 3 a to w którym mieszkamy zostanie do jego dyspozycji. O tym że magazyn był pelen zepsutych pralek i lodówek ten Pan bardzo dobrze wiedział bo wysyłalismy mu zdjęcia i sam zdecydował że bierzemy bo to śa małe pieniądze, ponadto właścieciel dał 1 miesiąc bez płacenia, gdyż pierwotnie ten Pan miał być na wyspie prędzej a doleciał dopiero w marcu. W czasie tego pierwszego miesiąca udało nam się częściowo uporządkować lokal ale nie byliśmy w stanie go opróżnić dlatego że jedynie firma mogla to zrobić a nie osoby prywatne i o tym wszystkim ten Pan bardzo dobrze wiedział. Od stycznie jeździliśmy do Santa Cruz w celu załatwienia wszystkich formalności związanych z wynajmem lokalu i mieszkań nie biorąc ani centa w zamian za to, mieliśmy obietnicę zatrudnienia w momencie kiedy oni przyjadą i otworzą firmę. Otworzyli i owszem też z moją pomocą, ale wiadomo tutaj na cokolwiek się czeka, lokal wymagał wymiany instalacji elektrycznej, znalazłam elektryka który wziął o wiel mniej kasy niż wołali wszyscy inni, ale to szczegó. Od momentu kiedy zjawili się na wyspie pracowałam dla nich poświęcałam swój czas, za marzec zostało mi zapłacone mieszkanie, za kwiecień również tylko mieszkanie czyli 500 euro za 8-10 godzin pracy dziennie. Za maj niestety już ten Pan mi nie zapłacił stwierdzając że jeśli chcę pracować to mogę pracować za darmo tylko dlatego że mam umowę o pracę, no niestety spolecznie to ja nie będę dla nikogo pracować bo szkoda mojego czasu i nerwów, bo niestety miałam ich tam sporo. Mój mąż pracował dla tego Pana od końca marca, w warsztat włożył wszystkie posiadane narzędzia i bazę około 500 klientów, ruch był duzy pomimo zamkniętych jeszcze drzwi, których nie mozna było otworzyć do czasu zakończenia remontu, a to nie była nasza wina. Znalazłam też dobrego i taniego inżyniera, który przygotował cały projekt i wszystko co było potrzebne. Mnie ten Pan wyrzucił z warsztatu 2 czerwca a zwolnił z pracy z dniem 5 czerwca nie wypłacając mi ani grosza, więc oddałam sprawę do sądu, którą nota bene właśnie wygrałam i Firma jest zobowiązana do wypłacenia mi wszystkich naleznych mi pieniędzy. Mój mąz mimo wszystko jeszcze pracował jednak z coraz większym stresem. W lipcu mój mąz się rozchorował)miał zapalenie opłucnej) i wylądował na zwolnieniu lekarskim, po 3 tygodniach zwolnienia został zwolniony z pracy bez konkretnego powodu, a stwierdzenie że jest alkoholikiem mija się z prawdą ponieważ mój mąż jedyne co pił to piwo i nigdy się nie upijał w przeciwieńastwie do Pana Irka który oprózniał dziennie kilka butelek wina w warsztacie w tajemnicy przed żoną. Mojemu mężowi również nie zapłacił tego co powinien więc ta sprawa również trafila do sądu pracy. Jeszcze odnośnie mieszkań my przeprowadziliśmy się tutaj do mieszkania, a że agencja wiedziała że mamy tu mieszkać dlatego kontrakt został zapisany na moje nazwisko, natomiast to stare po uzgodnieniu z właścicielem i Panem Irkiem zostało dalej również na nas, a było zajmowane przez pracowników Pana Irka i przez niego opłacane, dopiero po scysjach z Panem Irkiem nasze stare mieszkanie poszło w jego ręce, nie wiem co i jak powiedział właścicielowi, ale wątpię w to by właściciel się zgodził aby on podnajmował innym odpłatnie pokoje a tak właśnie robi. Z pieniędzy ktore wysyłał Pan Irek nie wzięłam dla siebie ani centa wszystko zostało przekazane na opłaty tak jak powinno być. Napisałam to wszystko i tak w wielkim skrócie i teraz sami osądźcie kto został oszukany.

    Odpowiedz

    1. Miałem tego nie komentować , ale szlag mnie trafia , jak czytam takie brednie.
      Nasi ,, dobroczyńcy ” od początku ukartowali , aby mnie oszukać , otóż umowy na apartamenty wszystkie , oprócz naszego , spisali na siebie , bez naszej wiedzy. Nawet z naszego apartamentu zabrali dla siebie nową lodówkę , a starą nam podrzucili , tylko zapomnieli odkleić naklejki wskazującej przynależność do lokalu. Dowiedziałem się o tym dopiero latem jak w jednym apartamencie zmienili zamki i mój pracownik nie mógł wejść do domu. Nie mam , już siły i nerwów o tym wszystkim w szczegółach opisywać. Finał mojej przygody z tymi ,, dobroczyńcami ” będzie miał miejsce w sądzie , bo nie pozwolę dalej szargać swojego imienia i mojej rodziny.
      Nasi ,, dobroczyńcy ” , okazuje się , że również , pomagali i to solidnie innym , dlatego maja opinię jak mniemam dobrą i złą. Taktyka oszustów , jest więc podobna , aby oszukać należy pokazać się z dobrej strony i wówczas sidła są zastawione.
      Właściciel tej strony poprosił , zapytał , czy może usunąć mój post. Ja uważam , powinien zostać dla przestrogi dla innych , którzy to czytają.

      Odpowiedz

  5. Pan ze zdjęcie poszukiwany jest, wedle mojej wiedzy, Europejskim Nakazem Aresztowania. Policja hiszpańska kontaktuje się z Polakami, którzy mieli z nim kontakt.
    Należy pamiętać, że pomoc i świadoma współpraca z poszukiwanym stanowi przestępstwo.

    Odpowiedz

  6. Z tego, co mówią w polskich barach, to ten Pan Łukaszewicz w ramach „współpracy” zyskał cenną wiedzę. Zdaje się, że panowie z PL własnie się zorientowali i chcieliby z nim na ten temat porozmawiać i stąd może po tylu latach nakaz europejski.
    Innym panom, z kolei, jest to nie na rękę i polskie pudło może okazać się dla p. Łukaszewicze miejscem stosunkowo bezpiecznym.

    Odpowiedz

    1. Tutaj wielu go szuka i jakoś nie może znaleźć, wielu zalazł za skórę choć mnie osobiście nie, ale jego córki powinny już w tej chwili chodzić do jakiejś szkoły więc jak to się mówi po nitce do kłębka.

      Odpowiedz

      1. Daj spokoj do jakiej szkoly, one nie istnieja w zadnych dokumentach zadnego panstwa pewnie.

        Odpowiedz

        1. mylisz się.Zapoznaj się z przepisami prawnymi panującymi w tym kraju. Tam masz tydzień czasu na zarejestrowanie Go w Sądzie

          Odpowiedz

          1. Jak się rodzi w szpitalu. Niebezpieczeństwo tych dzieciaków polega i na tym, że żaden szpital o nich nie wie. Jak zginą, to formalnie wszystko będzie OK.


          2. On ma gdzieś przepisy panujące w jakimkolwiek kraju. Co go to obchodzi, że cos tam trzeba. Buahaha


  7. Co za bzdury tutaj wypisujecie. Ja byłem kilka razy na Teneryfie i razem ze znajomymi korzystałem z usług pana ze zdjęcia. Nigdy nas nie oszukał ani mnie ani moich znajomych którzy też u Niego byli.. Apartamenty zawsze czyściutkie i pachnące. Zawsze wywiązywał z usług na które się umawialiśmy. Nigdy nas nie naciągnął na żadną kasę..Pierwszy raj jak do Niego polecieliśmy wziął zaliczkę z której rozliczył się co do grosza Następne pobyty były bez zaliczek bo wiedział że nie wystawimy Go . Nie wiem więc skąd te posądzenia. Ja jestem bardzo zadowolony z usług tego pana i na pewno nadal będę z nich korzystał.

    Odpowiedz

    1. Człowieku naiwny, nikt tu nie napisał że robi to każdemu… nie wyczuł kasy i tyle albo czasu zabrakło. Ten człowiek rozliczy się 10 razy, nawet straci żeby twoje zaufanie zdobyc, pozniej kroi az cieknie. A korzystaj jak Cie d**a swedzi. Takich jak ty to juz nie żal. Apartamenty ? On nie ma żadnych apartamentów moze po prostu juz samą ceną zarobił jak trzeba – pewnie sam za nie zapłacił 1/5 tego co ty jemu.
      Teraz rozumiem jakim cudem oszusci istnieja i maja sie dobrze. Kazdy mysli ze jego to nie dotyczy Mirki cofaja liczniki w samochodach jak leci, a naiwni i tak kupuja bo przeciez czytali ze ten koles cofa liczniki, ale to w innych furach, w tej dla mnie nie, bo taki mily czlowiek. Buahha no tos sie przedstawil jak gotowy zer dla oszustow.

      Odpowiedz

  8. Jakim prawem nie obrażasz. Mnie ten człowiek nie oszukał mimo że jeżdżę do Niego od pięciu lat.Ciebie oszukał czy tylko powtarzasz plotki które usłyszałeś. Nie płaciłem Mu więcej niż zapłaciłbym u innych a czy Jego czy nie Jego są apartamenty to mnie wali. Ważne że miałem czysto i bylem obsłużony jak należy. Nie wyczuł kasy? A co to znaczy? Czy ja na czole mam napisane ile mam kasy? A jeśli ktoś pokauje innym całą dupę bo chce uchodzić za bogola to Jego sprawa. Jeszcze raz zapytam Ciebie oszukał? Jeśli tak to w jaki sposób? I skąd wiesz że jest poszukiwany Europejskim listem gończym> Widziałeś? Było tam zdjęcie? No słucham cwaniaczku

    Odpowiedz

    1. Kto Cię tu obraża? Nie to było moim zamiarem, czy też atakowanie Ciebie człowieku.
      Tak jak powiedziałem, wielu ludzi obsłużył jak należy bez kantów itd…
      Czy mnie oszukał? Tak oszukał i rozmawiałem z 8 sosbami które równiez oszukał.
      On buduje zaufanie stopniowo. Jeźdzsz od 5 lat? Super… widać wybudował już zaufanie na grubszą kasę i tyle. Na szczęscie juz o tym wiesz i nie dasz się oszukać dzieki temu że oszukani krzyczą tutaj i na fb i wszędzie już teraz. Zamiast sie awanturować wystarczy zwyczajne „dziękuję”

      Odpowiedz

      1. A w jaki sposób Cię oszukał bo w dalszym ciągu operujesz ogólnikami Konkrety poproszę Ja nie zauważyłem żadnych oznak świadczących o tym że coś knuje. Zresztą nie wiem jakie Wt mieliście z Nim kontakty bo moje ograniczają się do odbioru z lotniska, pomocą przy wynajmie samochodu, przyjęciem i zdaniem apartamentu. Więc zastanawiam się w jaki sposób mógłby mnie oszukać. Dlatego proszę o konkrety.

        Odpowiedz

  9. Ja wiem, że jest poszukiwany z pierwszej ręki, bo pan policjant z Teneryfy pokazał mi zdjęcie i pytał, czy wiem gdzie się facet obecnie ukrywa. Ruszyli w teren- nie tylko mnie o to pytali.
    Natomiast post o „jego apartamentach” i kontakcie od 5 lat jest podejrzany i warto przekazać IP policji w Polsce. Łukaszewicz w ostatnich 2 latach przeprowadzał się 3-krotnie. Ja go kojarzę jak był w Fasni,
    Zasłużył się dla tutejszej policji, więc póki nie mieli przykazu z PL to dawali mu spokój, teraz jest inaczej. Nasi zapragnęli pogadać z Piotrem Łukaszewiczem. na tematy bardziej poważne niż lekkie kanty.

    Odpowiedz

    1. A niby dlaczego fakt że od pięciu lat korzystam z usług tego pana jest podejrzane? Jestem zadowolony z jakości usług i tyle i co w tym podejrzanego? A poza tym nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie .
      Skoro ten pan ponaciągał tyle osób (choć tu czytam tylko o ośmiu) to łamie prawo hiszpańskie nie polskie To dlaczego hiszpańska policja musiała czekać na nakaz z Polski? Skoro zasłużył się policji hiszpańskiej to chyba wiedzieli z kim mają do czynienia to dlaczego Go nie zatrzymali? Poza tym list ten z Polski nie ma ani zdjęcia więc skąd wiadomo że ten jakiś Łukasiewicz to facet z tych zdjęć? To jest jakieś dorabianie teorii w imię zemsty dwóch osób którym kasa przeszła koło nosa PROSZĘ O KONKRETY Kiedy w jakim mieście w jakim apartamencie kogoś oszukał i JAK

      Odpowiedz

      1. To nie jest możliwe aby Pan od 5 lat korzystał z jego usług. Co to za brednie. Ten człowiek zmienia numery komórkowe co 2 miesiące, maile równiez, nazwiska też, To co? Jest Pan jego wspólnikiem? Jak go Pan namierzał co roku jak on zawsze jest kimś innym? Ale ja juz widzę, ocb tutaj… już tam admin Panu odpisał – jakaś liga obrony oszusta.
        Konkrety? Kto Ci tu konkrety będzie wypisywał. Konkret to już jest link do listu gończego. A skoro to nie on – to czemu sie ukrywa? Zmienia nazwiska itd? Dla jaj?

        Odpowiedz

  10. Dajcie spokój, Mieszkam tu, Policja pokazuje jego zdjęcie i wypytuje, mnie też pytali, czy wiem, gdzie się obecnie ukrywa. Jak kogoś nie przewalił, tzn, że miał fart

    Odpowiedz

  11. A ja mam pytanie z innej beczki. Dlaczego Admin usuwa ogłoszenia o innych oszustach na Teneryfie i zostawia tylko te które Mu pasują? Został tu umieszczony wpis o oszustce który zdążyłem przeczytać ale zniknął. Skoro jest to strona o oszustach a nie o o oszuście jednym konkretnym to dlaczego ten wpis jak i mechanika zostaje a wpis o jakiś ciekawych turnusach na których dziewczyny zostały oszukane został usunięty. Bardzo proszę o odpowiedź ale publiczną nie prywatną

    Odpowiedz

    1. Myślę, że sprawa rozbija się o pojęcie „oszust”.
      Mogę SOBIE tak nazwać np. kelnera, który dał mi więcej piany niż piwa, ale na forum publicznym słowo to nie może mieć prymatu własnego osądu.
      Oszust, to człowiek SKAZANY za oszustwo (nawet podejrzany nie jest oszustem, dopóki wyrok nie zostanie ogłoszony). Przedstawiony pan ŁUKASZEWICZ jest oszustem – recydywistą i gdyby ktokolwiek napisał to bezpodstawnie, to ten pan nie musiałby już nikogo oszukiwać, tylko żyłby sobie z odszkodowań. A jednak się ukrywa.
      „Uwaga na oszusta” – to miejsce zarezerwowane dla osób po wyroku. które są ścigane.
      „Czuję się zawiedziona” – to miejsca na własne opinie o noclegach, restauracjach itp
      Natomiast adresatem wszelkich pretensji „zostałam oszukana” nie są fora publiczne a odpowiednie organy ścigania. I jest to konieczny krok, by przejść do bezkarnego mówienia o oszuście/oszustce. Jeśli ktoś nie wnosi oskarżenia a tylko szerzy je publicznie, to z pewnością nie zasługuje ani na czytanie… ani nawet na szacunek.

      Odpowiedz

    2. Tu admin: Nie mógł Pan czytać żadnego takiego komentarza z jednego prostego względu. Nigdy sie tu nie pojawił. Posty ukazują się po akceptacji moderatora a takowej nie było. Owszem otrzymaliśmy kilka chaotycznych informacji i w mailu prosiliśmy autorkę o nieco szersze światło na ten temat, ale zostaliśmy zignorowani. Wynika z tego, że fakt ten jest Panu znany bezpośrednio od autorki, zwyczajnie nie mógł Pan tu nic takiego przeczytać. A to oznacza, że razem (choc oddaleni od siebie) próbujecie bronić człowieka, który skrzywdził bardzo wielu ludzi.

      Odpowiedz

      1. Proszę, w tej sytuacji, Administrację o zachowanie IP wpisu tej osoby, która „ma kontakt od 5 lat” i „podejrzewa, że ta strona ma na celu…”
        Jeśli nie jest anonimizowane, to będzie cennym wskazaniem dla organów ścigania – znalezienia przestępcy, lub wspólnika

        Odpowiedz

      2. To dziwne bo ja piszę posty i one ujawniają się od razu a nie po autoryzacji To po pierwsze Po drugie widziałem ten post i mogę Panu wstawić tu screny bo zdążyłam je tu zrobić. Ponadto ja nikogo nie bronię ani nie oceniam na podstawie pomówień a jak widzę nikt tu nie przedstawił żadnych konkretnych przykładów czy opisów oszustw jakich ten pan się dopuścił mimo że kilkakrotnie o to prosiłem Natomiast Pan czy Pani jako Admin nie powinna chyba oceniać osób o których tu się pisze bo Ich Pan nie zna Wpisy dotyczące innych oszustw i ich czynów dopuszcza Pan bezkrytycznie a akurat ten wpis uznał pan za mało czytelny To oznacza tylko jedno Ta strona nie jest stroną prawdziwą na której ludzie mogą opisywać oszustwa jakie spotkały Ich na Teneryfie Ta strona powstała jedynie w celu zniesławienia jednej osoby Mniemam więc że twórcami tej strony jest pani J.K i spółka Na żadnym portalu tego typu nie ma czegoś takiego jak ocenianie przez Admina czy oszustwo na mojej osobie jest lepsze czy gorsze od innego .Mało tego dziwnym trafem Admin tej strony odpowiada na innej osobie która umieściła tutaj wpis Ciekawy zbieg okoliczności Pewnie i mój wpis Pan/pani zaraz usunie A ukazuje się bez autoryzacji Więc pisze Pani J.K bzdury

        Odpowiedz

        1. Fakt, że robi Pan screenshoty jest juz wystraczającym dowodem na to, że próbuje Pan manipulować.
          Co do screenshotów. Mogę Panu zrobic screenshot jaki sobie Pan tylko życzy. To tylko grafika komputerowa.
          Nie będę jednak wdawał się w ta marną dyskusję. Proszę zwrócić uwage, że poza Panem Piotrem, nie zostało wymienione tutaj żadne nazwisko, nikt inny nie atakuje imiennie nikogo.

          Odpowiedz

        2. Zapomniałem wspomnieć… po kilku Pana komentarzach wrzuciłem Pana na whitelist. Dlatego kilka postów ukazało sie bez zatwierdzania. Mój błąd.

          Odpowiedz

  12. Przeczytałam te wszystkie wpisy i zgadzam się z jedną sprawą z kimś kto tu wcześniej pisał. Co do mechanika jest cała sytuacja jest opisana jasno i klarownie Wiadomo o co chodzi Natomiast co do drugiej osoby nie ma nic konkretnego. Wybieram się na Teneryfę w tym roku po raz pierwszy Napiszcie jak ten człowiek działa, w jaki sposób oszukuje bo pewnie i inni mają taki sam schemat Napiszcie czego się wystrzegać i na co zwracać uwagę

    Odpowiedz

    1. Proszę mi powiedzic po co ta prowokacja… nawet zapomniał Pan zmienić nick. A właściwie Pani! IP jest to SAMO! mail inny. ZAORANE?

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.